O nieszczęsnym Kaju i odważnej Gerdzie: różne wersje „Królowej Śniegu”

snow-queen464wb

Ze wszystkich adaptacji, interpretacji i reinterpretacji baśniowych opowieści za najbardziej zastanawiający uważam przykład Królowej Śniegu, która – chociaż wystawiana, ilustrowana i nagrywana wciąż na nowo w formie filmów czy słuchowisk – nie doczekała się jeszcze w Polsce przedstawienia, które oddawałoby sprawiedliwość oryginałowi. Odbiorcom jednak najwyraźniej to nie przeszkadza i, jak słusznie zauważył mój prawie-mąż, „Być może chodzi o te wszystkie śpiewające kwiatki i gadające wrony: one robią przedstawienie i to ludziom wystarcza.”

Nie mnie.

Czytaj dalej

Daj swojemu facetowi flamastry: niech narysuje cipkę!

i-cant-believe-i-still-have-to-protest-this-shit

Zazwyczaj staram się nie poruszać tematów politycznych, ani w rozmowach ze znajomymi, ani na facebooku, a tym bardziej na blogu. Wychodzę z założenia, że jest to pozbawione sensu, ponieważ, kiedy się zgadzamy to nie ma o czym, a kiedy się nie zgadzamy to z reguły nie ma po co. Dzisiejszy wpis nie będzie do końca o polityce, chociaż to wydarzenia z ostatnich dni skłoniły mnie do tego, by więcej myśleć na ten temat.

Czytaj dalej

Gregory David Roberts „Shantaram”

1111

Gregory Roberts miał wiele imion, a wśród nich Gillbert Parker, Lindsay Ford, Linbaba i wreszcie Shantaram, nadane przez przyjaciół w Indiach, które oznacza”Boży pokój” i które jest również tytułem jego pierwszej powieści. Ponieważ musicie wiedzieć, że „Shantaram” to rodzaj autobiografii; w wieku dwudziestu sześciu lat Roberts został skazany za napady z bronią w ręku na dwie dekady odsiadki w więzieniu o zaostrzonym rygorze w Pentridge Prison w Australii. Po dwóch latach dokonał brawurowej ucieczki w biały dzień, a następnie przez prawie dziesięć lat ukrywał się w Bombaju. Złapany ponownie w 1990, znowu uciekł, by po pewnym czasie zgłosić się dobrowolnie do więzienia, „odsiedzieć swoje i wrócić do rodziny”. Książkę zaczął pisać podczas odbywania kary.

Czytaj dalej

Przetłumaczyłam książkę: Jan de Vries „The problem of Loki”

 IMG_5529

W zasadzie ukończyłam tłumaczenie trzy lata temu, lecz praca nad samą zawartością rozdziałów – nie mówiąc o przypisach, komentarzach i spisie treści (niestety, wciąż jeszcze brakującym) – tak bardzo mnie zmęczyła, że schowałam tekst na dno szuflady i tylko co jakiś czas zbierałam się do tego, by czytać kolejne rozdziały i stopniowo wprowadzać w nich poprawki. Jednak nie po to podjęłam się tego zadania, by zachomikować książkę dla siebie. Dlatego piszę o niej dzisiaj.

Czytaj dalej

Star Wars: Przebudzenie Mocy czyli po raz kolejny o niespójności poziomów narracji

tumblr_inline_o47bg95vek1qjtxsg_1280

„Nigdy nie oglądałam Gwiezdnych Wojen”, mogłabym powiedzieć jeszcze w styczniu tego roku. Wiedziałam, że Tym Złym jest Darth Vader, który zawsze ma na sobie czarną zbroję i świszcze przy oddychaniu, wiedziałam, że Luke Skywalker jest jego synem, kojarzyłam imiona takie, jak  R2-D2 czy Obi-Wan Kenobi  i nawet widziałam kawałek filmu, gdy Padme umiera, bo nie ma w sobie woli życia. Trzy razy, zawsze ten sam. Mimo to przeżyłam ponad ćwierć wieku i wciąż nie wiedziałam, kto jest kim, nie rozróżniałam nazwisk ludzi od nazw robotów – teraz wiem już, że to nie roboty, tylko droidy – i nawet jednej części nie obejrzałam w całości. Przez prawie dziesięć lat mój facet proponował, zachęcał, a nawet prosił, ja jednak byłam uparta. Wreszcie – co stało się powodem zarówno radosnego triumfu, jak i zazdrości  – dałam się przekonać chłopakom z radia. Miałam zobaczyć najnowszą część, nie oglądając przed tym poprzednich. Dwa dni po Sylwestrze, gdy leżałam w domu z gorączką, mój luby przyniósł mi pendrive z koreańską wersją Przebudzenia Mocy, kręconą w kinie, z ręki, do tego chyba kamieniem.

Czytaj dalej

Runy i magia: o performatywnej funkcji języka

CodexRunicus

Codex Runicus, jeden z niewielu tekstów runicznych, zachowanych na pergaminie. Dokument zawiera szereg duńskich praw, w tym najstarsze znane Prawo Skanii dotyczące regionu Szwecji, wówczas pod panowaniem duńskim. Końcową jego notę stanowi Drømde mik en drøm i nat (którego pełna treść brzmi: Drømde mik en drøm i nat um silki ok ærlik pæl), najstarszy znanym świecki utwór muzyczny z krajów Skandynawskich. Wers ten, jak i słowa prawa zapisano runami, a dodatkowo nadano mu formę notacji muzycznej. Istnieje kilka interpretacji tekstu, a znaczenie wyrazów silki oraz ærlik pæl nie jest dla badaczy jasne. Przyjęły się dwa tłumaczenia: ostatniej nocy śniłem sen o jedwabiu i drogocennych futrach oraz ostatniej nocy śniłem sen o równości i sprawiedliwej mierze.

Czytaj dalej

Hárbarðsljóð: the Oedipus myth of the North? CONFERENCE: MEMORIES, EXPERIENCES, PERSPECTIVES The 40th Anniversary of Scandinavian Studies in Gdansk

tumblr_o7xneekjPW1ssayyyo2_1280

Myth – as conceptualized by Mircea Eliade – „is thought to express the absolute truth, because it narrates a sacred history; that is, a transhuman revelation which took place at the dawn of the Great Time, in the holy time of the beginnings (in Illo Tempore)” (Eliade, 1967).

The said „truth” of the mythological narrative resides in its psychological function. When people were recounting mythological stories – which in itself belong to the realm of the divine – at the same time they were associating them with the occurrences in the reality that surrounded them, and the „sole existence of the gods was associated with the existence of a storm, the sea, rivers and powerful human emotions”(Armstrong, 2004). In this sense a mythical event happened once but it is also happening again and again. It is a model story in which a psychological process is represented by the existence of the gods; a psychological process re-enacted continuously inside of every one of us – as well as between people – in social processes, in which we all participate.

Across the years the Norse myths have been analyzed by experts from various fields – such as archaeology, history or philology to name just a few – yet psychologists rarely have paid them any attention, which becomes even more surprising if we consider the amount of effort they’ve been putting into investigations of Greek mythology. I believe that it is time to finally make up for this omission and see what contribution we – as psychologists – have to offer.

Czytaj dalej

Neil Gaiman „American Gods” – o zbrodni dokonanej przez tłumacza

 IMAG0978

Bardzo lubię czytać książki w porze roku, która jest jednocześnie czasem ich akcji. Mimo, że to drobnostka, daje mi ona wiele przyjemności, i niejednokrotnie wspomnienie takiej lektury zostawało ze mną na lata. Podobnie było w przypadku „Amerykańskich Bogów” Neila Gaimana, gdzie Autor opisuje  zimę oraz dni tuż przed i po świętach Bożego Narodzenia. Co prawda w tym roku nie było u nas śniegu ani mrozu jednak – jeśli liczyć wedle kalendarza – dopiero pożegnaliśmy się z jesienią, więc nie wszystko stracone. Macie jeszcze szansę nabyć swoją kopię książki, i naprawdę zachęcam, by zapoznać się z oryginałem. Czemu z oryginałem?  Czytajcie dalej i przygotujcie się na najbardziej hejterski wpis tego roku, a może i całego bloga, bo – uwierzcie mi – chciałam napisać o tym od dawna i długo nosiłam w głowie argumenty.

Czytaj dalej

„Edda Najmłodsza”, czyli moje duże przedsięwzięcie

wąż świata szeroki

Gdy zaczynałam interesować się mitologią nordycką, gorączkowo przekopywałam biblioteczne katalogi i  fora internetowe w poszukiwaniu źródeł. Na początku interesowały mnie głównie powieści, coś jak Parandowski tylko w wersji skandynawskiej. Teraz zbieram je głównie z ciekawości, a zbieranie nie jest szczególnie trudne czy kosztowne, ponieważ udało mi się natrafić zaledwie na kilka książek, z których tylko jedna wydaje mi się godna polecenia, do tego z wieloma zastrzeżeniami.

Czytaj dalej

Mit o Wilku Fenrirze. Historia, prawo i psychologia.

Wikipedia_Fenrir_bound_manuscript

Wilk Fenrir, związany. Ilustracja z XVII wiecznego manuskryptu.

Angurboda, tak nazywała się olbrzymka w Jotunheimie, z którą Loki miał troje dzieci: pierwsze z nich to Wilk Fenrir, drugie to Jormungandr, znaczy wąż Midgardu, trzecim jest Hel; Lecz gdy bogowie dowiedzieli się, że rodzina ta mieszka w Jotunheimie, i kiedy zostali przestrzeżeni przez przepowiednię, że rodzina ta ściągnie na nich fatum wielkiego nieszczęścia – które bierze się z krwi ich matki, a jeszcze gorsze z krwi ojca – wtedy Wszechojciec nakazał, by zabrać dzieci i przyprowadzić je do niego.

Czytaj dalej